Brak talentów wychowawczych

Tym właśnie tłumaczy się fakt, iż tyle dzieci wychowuje się jakoś w otoczeniu pozbawionym specjalnych talentów wychowawczych. I w tych warunkach jednak, w których wychowawca dostosowuje się do potrzeb i żądań dziecka, kształtowanych przez środowisko w sposób raczej przypadkowy i nieświadomy, nie starając się kierować procesem rozwoju, musi on mieć dobrą wolę, aby zaspokoić liczne, a niekiedy uciążliwe dla wychowawcy potrzeby dziecka. Źródłem tej dobrej woli bywa właśnie przychylność dla dziecka, z czego wynika ponownie, iż w wychowaniu dziecka ma ona rolę decydującą. Istnieją wychowawcy, nawet zawodowi, których cała zdatność wychowawcza sprowadza się jedynie do dużej sympatii dla dzieci, co ostatecznie jakoś wystarcza, aby po odpowiednim przygotowaniu, spełniali swe obowiązki znośnie, chociaż nie świetnie. Analizując już dawniej psychiczną strukturę życzliwości (pojętej jako tendencja do robienia drugim dobrze), którą starsi mogą wykazywać wobec dzieci, widzieliśmy, iż często tam, gdzie jest silna, opiera się ona nie na właściwej sympatii (będącej pewnego rodzaju upodobaniem), lecz na litości, którą w dorosłym wywoływać może niemoc, zaniedbanie i krzywda dziecka.

Podobne strony: fotki Kwiaty do Polski rekuperator Nauczyciel jako zawód i nie tylko.